Niesprawiedliwe testy

esty uważane są obecnie za najlepszy sposób sprawdzenia wiedzy. Ja jednak chciałbym opisać jakie problemy widzę w testach.

Zacznijmy od tego filmiku:

Skracając filmik do paru punktów:

  1. Osoba dostaje 4 opcje do wyboru i poza nimi nie ma innego sposobu rozwiązania problemu. Przez co zanika umiejętność logicznego myślenia, twórczość, myślenie przyczynowo-skutkowe itd. Przykładem tego jest np. że w niektórych testach matematycznych należy zadanie rozwiązać wg klucza. Rozwiązanie sposobem szybszym i pomijanie linijek w rozwiązaniu daje mniejszą ilość punktów. Jak wiadomo w życiu nie mamy podanych rozwiązań na tacy i często trzeba samemu znaleźć rozwiązanie.
  2. Zanik języka polskiego z powodu zaznaczania krzyżykiem, a nie napisania kompletnej wypowiedzi.
  3. Testy przygotowują do życia w urzędzie lub korporacji. Jak nie ma procedury na daną sytuację to on żadnej akcji nie podejmie, bo nie będzie potrafił i będzie się bał ponieść za to odpowiedzialność.
  4. Znając poprawną budowę testów osoba mająca mniejszą wiedzę może osiągnąć lepszy wynik niż osoba mająca większą wiedzę w danym temacie.

Od siebie dodałbym kolejny punkt. Dziewczynki zaczynają wcześniej dojrzewać i między wiekiem 11 do 14 lat mają przewagę na chłopcami w testach. Wynika to z faktu, że wg badań http://personal.lse.ac.uk/kanazawa/pdfs/PAID2011.pdf dziewczynki ogólnie między wiekiem 11 do 14 lat mają średni 1 punkt IQ więcej niż chłopcy. Dlatego jeżeli mamy np podstawówkę 6 letnią to gdy zaczynają się egzaminy do gimnazjum dziewczynki będą miały przewagę nad chłopcami.

Natomiast po obecnej zmianie systemu na 8-letnią podstawówkę gdy podstawówka kończą dzieci w wieku 15 lat to chłopcy będą mieli przewagę średnio 1 punkta IQ. Zaś po osiągnięciu 18 lat różnica zwiększa się do 4 punktów IQ między płciami.

Cóż jak widać testy jako obecna moda ma dużo minusów. Mam nadzieję drogi czytelniku, że po tym artykule inaczej spojrzysz na na test swojego dziecka mając tą wiedzę, którą zaczerpnąłeś z tego wpisu.

 

Comments are closed.